fragmenty z listu do swojej przyjaciółki

...Nasz bunkier sypialny ma wielkość wagonu kolejowego i wyłożony jest przytulną, jasną boazerią. Wewnątrz znajduje się umywalka, nad nią lustro, małe radio „Siemens”, za pomocą którego można jednak odbierać wiele stacji. Bunkier posiada nawet ogrzewanie elektryczne. Pomieszczenie jest małe, stwarza jednak miłe wrażenie. ...Moje wąskie twarde łóżko, wypełnione jest trawą morską. Są również ogólnie dostępne kabiny z prysznicami. ...Spokój zakłóca jedynie szum wentylatora. ...W pomieszczeniach jest zimno, dokucza wilgoć, odczuwam ołowianą ociężałość ciała i bóle reumatyczne. Przed udaniem się do łóżka trzeba go najpierw osuszyć temperaturą własnego ciała.

...Las chroni przed upałem: odczuwa się to dopiero wtedy, gdy się wyjdzie na słoneczną ulicę.

...Dokucza przeklęta plaga komarów, która sprawia wiele problemów, także Hitlerowi. Moje nogi są już całkowicie pokłute i pokryte dużymi swędzącymi bąblami...Hitler twierdzi, że wyszukano mu najbardziej bagienny, najobfitszy w komary i pod względem klimatycznym najmniej odpowiedni teren.